18 stycznia 2018

Summary of 2017

Imagine Dragons - Whatever It Takes



Post, który czytacie w tym momencie powstawał podczas całego roku. Starałam się na bieżąco uzupelniać listę wydarzeń, zaczynając od tych ważniejszych i kończąc na normalniejszych dniach mojego życia. Zdjęć zrobionych podczas trwania roku 2017 było na tyle dużo, że znów skorzystałam z opcji zebrania ich w całość, bo ten rok zasługiwał na podsumowanie. Niektóre ze zdjęć znalazły się już w podsumowaniu wakacji. Stwierdziłam, że mimo wszystko wstawię je również tutaj, bo wakacje były dla mnie bardzo energiczne, wyjazdowe i jak co roku - stanowiły tą lepszą część życia. Mam nadzieję, że Wasz 2017 rok mimo jakichkolwiek przeciwieństw losu był udany. Mój przeminął głównie pod hasłem podróże, chociaż do prawdziwego podróżnika zwiedzającego świat jeszcze mi daleko. Miałam okazję odwiedzić kilka nowych miejsc, a także kolejny raz te z zeszłego roku. Przeglądając podsumowanie 2016 zdałam sobie sprawę, jak wiele rzeczy się zmieniło, ale też jak wiele rzeczy było godnych powtórzenia. Czytając post, sami przekonacie się, o których mowa!

ANGLIA
Początek roku zaczęłam od spełnienia swojego marzenia z dzieciństwa, jakim było odwiedzenie Anglii. Przy okazji doświadczyłam pierwszego lotu samolotem, który wystarczył, bym pokochała tę formę transportu. Cudowne chmury i zachód słońca, których magii nie było w stanie zepsuć nawet dziecko kopiące w mój fotel. Co prawda nie udało mi się wtedy spotkać Zayna, a jak pamiętam, to był mój cel na tą podróż, ale mimo wszystko wyjazd był bardzo udany. Chętnie odwiedziłabym to miejsce ponownie, by móc zobaczyć ten kraj z nieco innej strony niż ta typowo turystyczna. Więcej zdjęć z Anglii możecie zobaczyć TUTAJ.



KONCERT BEDNARKA
W podsumowaniu 2016 roku na samym końcu zamieściłam bardzo ważny dla mnie punkt, jakim było „zadbanie o marzenia w 2017”. Już wtedy zdradziłam Wam zdjęciem, że mowa o koncercie Kamila Bednarka. Tak właśnie po ponad 6 latach czekania zobaczyłam na żywo swojego idola, z którym byłam od właściwie pierwszych chwil w telewizji. Niesamowite emocje, energia – coś, czego w stu procentach się spodziewałam, bo właśnie jako takiego pełnego pozytywnej energii znałam Kamila z opowieści. Po koncercie udało nam się zrobić zdjęcie i chwilę porozmawiać. Uwielbiam tego człowieka i aż żałuję, że koncert z nowej trasy jest akurat dzień przed moim wyjazdem.


KRAKÓW
Częstotliwość moich wyjazdów do Krakowa nie była zbyt duża, więc bez zastanowienia zgodziłam się, gdy Wiwianna zaproponowała mi tą właśnie podróż. Chyba nie muszę kolejny raz rozwodzić się nad tym, jak strasznie kocham to miasto? To byłoby już nudne :)

MERCH ZAYNA
W 2016 była książka, więc w kolejnym roku zrobiłam sobie urodzinowy prezent w postaci bluzki z merchu Zayna. Ma u mnie honorowe miejsce w szafie! Uwielbiam ją i nie mogę doczekać się, aż zamówię kolejne ubrania z jego oficjalnego sklepu.

TARNÓW
Miejscowość, która jest moją tradycją każdego roku i to nie tylko ze względu na mieszkającą tam rodzinę. W 2017 roku miałam okazję spędzić tam urodziny, ale nie był to mój jedyny raz, gdy odwiedziłam Tarnów. Przy każdej z tych podróży oczywiście nie obyło się bez spotkania z Jowitą. Jest ona zdecydowanie jednym z tych większych plusów tego miejsca.

KONCERT ROOM 94
Po kilku latach doczekałam się także możliwości usłyszenia na żywo ROOM 94. Uwierzcie mi na słowo, usłyszenie idola i śpiewanie z nim wspólnie w dość małym klubie to wspaniałe przeżycie. Po koncercie udało mi się porozmawiać z każdym z chłopaków i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Usłyszałam przy okazji kilka razy, że jestem strasznie słodka! Cóż, kto by nie chciał usłyszeć coś takiego od lubianego artysty?


ODWOŁANE KONCERTY
Rok jednak nie obył się bez przykrych momentów. Między innymi dwa odwołane koncerty, na które miałam już bilety. Mam nadzieję, że Kehlani i Ariana wrócą do naszego kraju i będę mogła usłyszeć je na żywo!

KONCERT GRUBSONA
Namówiona przez przyjaciółkę wybrałam się też na koncert Grubsona! Fajnie było usłyszeć go na żywo i poznać koncertowy świat Madzi.

KONCERT THE VAMPS
Kojarzycie mój „trip życia” do Krakowa na koncert The Vamps, po którym do 3 siedziałam z Wiw na dworcu? Cóż, jak kolejna przygoda tego typu, to tylko z nią! Tym razem zespół postanowił zagrać w Warszawie, więc do przebycia było znacznie więcej kilometrów. Nie obyłoby się bez wczesnej pobudki, aby rankiem bez problemu dostać się do Krakowa na Polskiego Busa. Oczywiście nie mogę wybrać się gdzieś bez opóźnienia, ale ostatecznie całe i zdrowe dotarłyśmy do stolicy, a następnie pod klub, w którym mieli zagrać chłopcy. Muszę przyznać, że fanki na tego typu koncertach totalnie mnie przerażają, ale mimo zgniatania przez inne (nie)koleżanki koncert był naprawdę wspaniały. Udało mi się nawet złapać kostkę do gitary Jamesa! Mam nadzieję, że w tym roku również uda mi się przeżyć taką przygodę.


BUKOWINA TATRZAŃSKA
Po trzech latach uczęszczania do gimnazjum wreszcie zdecydowałam się też wybrać na dwudniową wycieczkę! Jeśli mam być szczera, nigdy nie byłam do nich przekonana. Może to kwestia towarzystwa, a może nie kręcił mnie ich plan. Wiem jednak, że wybranie się do Bukowiny Tatrzańskiej w tym ostatnim roku z klasą było bardzo dobrą decyzją. Chętnie zostałabym tam nawet na dłużej! Widok z okna (a właściwie dachu) był nieziemski.

CHORWACJA
O tak pięknym miejscu, jak Chorwacja nie trzeba pisać wiele. Zdjęcia mówią same za siebie. Jeśli jesteście ciekawi tej podróży to zapraszam TUTAJ.






ESKALATOR
Kolejna okazja, by usłyszeć Kamila na żywo? Czemu by nie! Eskalator może i nie okazał się najlepszym koncertem w moim życiu, ale na pewno nową, zupełnie inną przygodą!

POZNAŃ
Moja ulubiona sesja z zachodem słońca, pistacjowe Grycany, śmiech na hamaku, lenistwo i dobre towarzystwo to jedno z najkrótszych, ale i najlepszych określeń. Mój wakacyjny wyjazd do Poznania był zupełnie spontaniczny, ale jaki udany! Nie wiecie jak się cieszę, że za kilka dni znów odwiedzę to miejsce i będę mogła nie tylko pomęczyć nieco Paulinę o sprawy typowo blogowe, ale spędzić z nią trochę czasu w sposób, na który nie pozwala nam przyjaźń przez Internet.

WARSZAWA
Nadeszła pora na stolicę. Wszystko, co wydawało mi się bardzo odległe od centrum, na żywo, znajdowało się zdecydowanie bliżej! Jeśli macie w swoim mieście Manekina – pędźcie do niego! Miło było zobaczyć się wreszcie z Weroniką i mam nadzieję, że będziemy mogły to powtórzyć.

ŁÓDŹ
Choć zdjęcia z sesji z Łodzi na blogu ostatecznie (jeszcze!) się nie pojawiły, to wspaniale wspominam czas spędzony przy ich robieniu. Fajnie było móc poznać kolejne miasto w naszym kraju.

KRAKÓW #2 & #3
Czym byłyby wakacje bez odwiedzenia Krakowa? Tak jak wspomniałam w ich podsumowaniu – niczym! Na szczęście mój wakacyjny wyjazd nie był tym ostatnim w zeszłym roku. Miałam okazję pojawić się tam również jesienią, by wręczyć Julce mały prezencik urodzinowy. Teraz planuję już kolejną podróż!


JAWORZNO
Zdjęcia z Jaworzna to kolejna sesja, która jeszcze się tutaj nie pojawiła, ale ja już chyba tak mam, że z dodaniem czegoś zwlekam bardzo długo. Czasem aż za długo! Cieszę się, że mogłam poznać na żywo Aneczkę i spędzić kolejny dzień z Olą!


WARSZAWA #2
No i tutaj ponownie odwiedzamy stolicę. Spotkanie z Domką to jedna z tych rzeczy, które od tamtego roku zapisałam w głowie jako punkt nie do ominięcia, jeśli chodzi o moje wakacyjne podróże. Przynajmniej dopóki nie będzie miała mnie dość! Jak zwykle odwiedziłyśmy Dunkin' Donuts i prawie spóźniłyśmy się na mój autobus do Katowic.



BEERFEST
Poza podróżami warto wspomnieć, że był to też nieco koncertowy rok, co chyba już zdążyliście zauważyć. Spokojnie, to już ostatni, a właściwie ostatnie, bo Beerfest obejmował aż trzy dni występów zarówno gwiazd disco polo, jak i tych mniej lub bardziej radiowych. Tutaj kolejny raz usłyszałam Kamila na żywo i szczerze to on był głównym powodem, dla którego zdecydowałam się na wzięcie udziału w tym wydarzeniu.

SZKOŁA
Nowa szkoła wydawała się dla mnie czymś…strasznym! Przez internet raczej tego nie okazuję, ale na początku każdej znajomości jestem naprawdę wstydliwa i ciesze się, że trafiłam na w miarę zgraną klasę, w której od razu znalazłam bratnie dusze. Do tego ogrom zajęć foto przygotowujących mnie do wybranego zawodu! Co prawda niektórych nie polubiłam, ale może to kwestia czasu? Obecnie wiem, że robienie odbitek w ciemni czy reportaż to jedne z moich ulubionych lekcji.

BIELSKO-BIAŁA
Integracja pierwszych klas to chyba taki standard w szkołach. Mamy się zapoznać, porozmawiać i przygotować do współpracy przez najbliższe lata. Muszę przyznać, że wyprawa w góry była świetnym sprawdzianem, kto do tej współpracy się nadaje. Szczególnie gdy niespodzianką wyjazdu okazało się schodzenie z góry w dół. Powiem tyle – cud, że żyję! Miałam też okazję przejechać się kolejką i podziwiać piękne widoki Bielska.

ZAKOPANE
Apartament Sobiczkowa Lux to od wyjazdu do Zakopanego chyba moje ulubione miejsce w tamtych rejonach. Przepiękne miejsce oddalone o około godziny pieszo od Krupówek. Widok z okna genialny! Cóż, czekam tylko, aż pojawi się jakiś wolny, dobry do wyjazdu termin i mam nadzieję, że Nikola zabierze mnie tam ponownie. Swoją drogą, jeśli chcielibyście się tam wybrać przez jeszcze 3 dni pobyt do wykorzystania w terminie 01.03.2018 - 23.04.2018 jest do wylicytowania na aukcji WOŚP! Zostawiam Wam tutaj do niej link – TUTAJ.


PAZNOKCIE
Przez cały rok miałam też okazje korzystać z usług naprawdę cudownej kobiety, która zawsze trafiała w mój paznokciowy gust. Wklejam Wam małe podsumowanie tego, co działo się na moich pazurkach!




ŚWIĄTECZNE PREZENTY
Jak święta to i prezenty, a jak prezenty to duuużo radości. Przyjaciel z Niemiec podarował mi naprawdę ogromną paczkę słodyczy, które do dziś czekają na zjedzenie, a do tego poduszkę emoji i przeuroczego jednorożca. Miałam też szczęście na klasowych Mikołajkach i w prezencie od Ali dostałam kartę do Starbucksa. Od września, gdy poznałam Nikole, bywam tam znacznie częściej! Oprócz tego przepiękna bransoletka ze słonikiem właśnie od niej, a do tego nasze wspólne zdjęcie wywołane w ciemni. Na żadne z prezentów nie mogę narzekać. Zresztą, liczy się gest. Cieszyłabym się pewnie nawet z pocztówki.


Poza wydarzeniami, które możecie zobaczyć na zdjęciach, w ciągu roku wydarzyło się też sporo innych. Na przełomie kwietnia w ramach wycieczki szkolnej odwiedziłam Częstochowę i Oświęcim. Jakiś czas potem miałam za zadanie dobrze napisać egzamin, by dostać się do wymarzonej szkoły. Pod koniec roku spotkałam też jedną z moich ulubionych blogerek, jaką jest Maffashion!

Do zmian tego roku na pewno zaliczyłabym ścięcie włosów. Co prawda zrobiłam to praktycznie pod koniec, ale ucięcie z głowy nawet jednego centymetra w moim przypadku to wielki wyczyn. Tym razem jednak nie było to podcięcie końcówek. Pozbyłam się prawie 20 cm włosów, które już dawno powinny znaleźć się w koszu. Zmiana może i średnio widoczna, bo każdy z moich włosów był innej długości, ale nadal trochę ciężko jest mi przyzwyczaić się, że nie sięgają one już do pasa. No nic, przynajmniej są nieco zdrowsze!

Cały ten rok nie byłby wspaniały, gdyby nie było przy mnie tak wspaniałych ludzi, jakimi są moi przyjaciele. To im należą się największe podziękowania, bo bez nich podróże po świecie w celu odwiedzin byłyby niemożliwe, a chwile spędzone w moim mieście - nudne. Wyjścia na spacery, do kina, chwile spędzone w domu lub te na rozmowach przez telefon to zdecydowanie te przewyższające wszystkie inne atrakcje.

Zakończę post jednym zdaniem: mam nadzieję, że aktualny rok będzie równie warty podsumowania jak 2017.

Read more
Zaula, 2017