09 maja 2017

Trying to think of the right thing to say

Imagine Dragons - Thunder

Odległości między moimi postami w ostatnim czasie są dość rażące. Całkowicie wypadłam z rytmu dodawania ich w każdy weekend. Powody są różne, czasem po prostu nie wiem jak zacząć a chwilami ciężko zamienić myśli w tekst dobierając do tego odpowiednie słowa. Poza tym nie jestem z tych osób, które robią coś na siłę. Dzisiaj oferuję wam luźny post w towarzystwie zdjęć, przy których prawie wpadłam do wody i spadłam z poręczy (czego się nie robi dla postu). Mimo tego to był naprawdę udany dzień. Pochwaliłabym pogodę tylko, że za każdym razem kiedy to robię - diametralnie się ona zmienia. Czuję się jak jakaś zła wróżka.
Do końca roku szkolnego zostało zaledwie 6 poniedziałków. Nie wiem czy to powód do radości, jeśli na moją głowę spadnie teraz naprawdę masa nauki i prac dodatkowych, by podnieść oceny, ale powodem do radości dla mnie na pewno jest zbliżający się koncert The Vamps! Właściwie cały maj szykuje dla mnie wiele wrażeń, między innymi kolejny, drugi już Wielki Trening w Katowicach (o pierwszym możecie przeczytać tutaj). O wakacjach jeszcze nie wspominam. Choć zbliżają się nieuchronnie, jeszcze nic nie jest ostatecznie załatwione, dlatego wszystkim podzielę się z Wami, gdy będę ich już pewna.
Zrealizowanie pomysłów na zdjęcia jest trudniejsze niż mi się wydawało, ale może kiedyś zobaczycie coś innego. Skoro jesteśmy już przy inności, może zauważyliście nowy wygląd? Jest zdecydowanie INNY od wszystkich poprzednich, które mogliście tu zobaczyć. Wielkie podziękowania, jak zwykle, należą się Paulinie. Kolejny raz zniosła wszystkie moje uwagi czy docinki i dostosowała do mnie wygląd mojego bloga. A jeśli chodzi o inne moje social media, na instagramie widnieję pod nową nazwą (kaatiemoon), a snapchat, jak zawsze, już niebawem będzie pełen filmików i zdjęć z moich wyjazdów. Jeśli jeszcze mnie na nim nie obserwujecie, to serdecznie zapraszam - katiemoon00!

Chociaż mam kilka swoich pomysłów, stwierdziłam, że zapytam Was tutaj, co chcielibyście  zobaczyć lub przeczytać? Może jakieś propozycje? Chętnie dopiszę je do swojej listy!













Na koniec mam też tymczasowy mini haul z rzeczami, które leżały w moim pudle całkiem sporo czasu czekając na pokazanie. Na poniższych zdjęciach widzicie trzy całkiem spore zamówienia. Beżowy sweterek okazał się totalnym niewypałem. Gdyby nie część na szyję mógłby być całkiem ok, ale ona zdecydowanie wszystko psuje. Wygląda po prostu źle na ciele. Nigdy nie miałam odpowiedniego plecaka na koncerty dlatego postanowiłam zamówić zwykły, czarny worek, który prawdopodobnie sama ozdobię. Sprawdza się idealnie i ten produkt akurat mogę Wam polecić. Biżuteria znajdująca się na nim pochodzi z bornprettystore. Kolejny raz zamówiłam samolocik, ponieważ ostatni zgubiłam. Dodatkowo wybrałam także kółko oraz kryształ. Jakościowo są bardzo dobre, ale wiadomo, że nie jest to coś, co przetrwa lata. Pozostała biżuteria na zdjęciu to zestaw chockerów, które zamówiłam ze względu na jeden, ale pewnie przydadzą mi się przy jakichś sesjach! Przy okazji zamówiłam także coś, co podobno służy do ścinania włosków przy brwiach zamiast ich wyrywania. Sprawdza się całkiem dobrze, ale liczyłam chyba na coś innego.

Drugie zdjęcie jest trochę bardziej kolorowe. Pomarańczowa bluza byłaby świetna gdybym zamówiła mniejszy rozmiar. Gdy tylko pojawi się w sklepie, to tak też prawdopodobnie zrobię. Jeansowa kurtka to zdecydowanie coś, co w zamówieniu spodobało mi się najbardziej. Jest gruba i ciężka, ale piękna. Zamówiłam także zalotkę - sprawdza się idealnie, spiralki - brak zarzutów, gąbeczki - pierwszy raz spotkałam się z tak cudownymi, oraz pędzle, które byłyby świetne gdyby były nieco dłuższe. Jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem pędzli (niestety nie wszystkich, bo część zgubiłam) lub bluzy - śmiało piszcie na maila! Wszystkie linki zostawiam pod zdjęciami i będę wdzięczna jeśli klikniecie w kilka z nich. Buziaki! :*


| sweterek - click | worek - click | samolocik - click | kółko - click | kryształ - click | chockery - click | przyrząd do brwi - click |

| bluza - click | kurtka - click | zalotka - click | spiralki - click | gąbeczki - click | pędzle - click |
Read more

29 kwietnia 2017

13 Reasons Why

Selena Gomez - Kill Em With Kindness (Acoustic/Audio)



Dłuższy weekend przed egzaminami pozwolił mi znaleźć czas na obejrzenie nowego serialu, którego producentką jest moja idolka – Selena Gomez. Mowa o „13 Reasons Why” co w polskim tłumaczeniu oznacza „13 powodów”. Z tego, co mi wiadomo, został on stworzony na podstawie książki, której niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać, więc trudno napisać mi jakiekolwiek porównanie. Chętnie jednak przedstawię wam odczucia towarzyszące mi podczas oglądania trzynastu odcinków pierwszego sezonu.

Fabuła opiera się na samobójstwie Hannah Baker. Dziewczyna przed śmiercią nagrywa kasety, na których opowiada o powodach swojej śmierci. Każda z nich poświęcona jest jednej osobie, która w jakiś sposób – mniejszy lub większy – przyczyniła się do jej śmierci. Ukazuje życie nastolatków z USA, w którym psychiczne i fizyczne znęcanie się na innych jest na porządku dziennym. Jest o ignorancji, przyjaźni, ukrytej miłości i wszystkim, czego często nie widzimy – albo nie chcemy widzieć. Przez wszystkie odcinki obserwować możemy jak na kasety reaguje jeden z jej przyjaciół – Clay, który znalazł nagrania przed drzwiami swojego domu. Hannah na wypadek zniszczenia przez kogoś planu, w którym ludzie mieli wysłuchać wszystkich kaset i przekazywać je dalej, podarowała drugi zestaw kaset przyjacielowi, który przez cały serial pilnował, by Clay przesłuchał wszystko – to było bardzo ważne. Cała historia jest przedstawiona w dość specyficzny sposób, ale serial nie traci przez to na wartości, a wręcz przeciwnie – nieco zyskuje. Ludzie pracujący przy ekranizacji książki postarali się, by wszystko wyglądało dość realistycznie i muszę przyznać, że naprawdę im się to udało.
Na początku miałam mieszane uczucia i przedstawiona historia nieco mnie nudziła, ale kaseta samego głównego bohatera jakby przekonała mnie do tego serialu. Wstawiane sceny z przeszłości były nieco zagmatwane. To, co się na nich znajdywało, z jednej strony ciekawiło, a z drugiej od tego wszystkiego aż bolała mnie głowa, ale zawsze trzeba się przemóc przez kilka pierwszych odcinków żeby dotrzeć do tych najlepszych. Całość sprawiła, że miałam niezły mętlik w glowie i zadawałam sobie naprawdę sporo pytań, na które mam nadzieję zobaczę odpowiedź w drugim sezonie – o ile taki powstanie.
Serial uświadamia, że warto zwracać uwagę nie na to, co dana osoba krzyczy, tylko na drobne sytuacje, które mogą okazać się później bardzo istotne, a które niestety często zostają przemilczane. Jak możecie się domyślić w serialu ukazana jest również śmierć Hannah, która tak jak reszta scen została przygotowana w bardzo rzeczywisty sposób. Każdy z nas wokół siebie ma pewnie chociaż jedną osobę, która była wyśmiewana lub prześladowana - nie przechodźcie obok tego obojętnie. Zawsze musicie mieć na uwadze to, że wy także możecie rozpocząć ciąg wydarzeń, które będą powodem czyjejś śmierci. Serial może wiele nauczyć każdego, przyjaciółkę, znajomego, rodzica, nauczyciela czy obcą ci osobę. Przedstawione sceny skrywają w sobie wiele tajemnic i sytuacji, których właściwie nikt się nie spodziewał, ale nie jest to nic w rodzaju powieści detektywistycznej. Historia jak i popularność serialu nie pozwalają przejść obok niego obojętnie i zdecydowanie warto polecać go dalej. Chętnie zdradziłabym wam więcej, ale myślę, że sami powinniście zobaczyć ten serial i przeżyć to razem z nimi.












| blouse - Vero Moda | necklace - bornprettystore |

Jeśli mieliście już okazję obejrzeć 13 Reasons Why, koniecznie podzielcie się swoją opinią w komentarzu!
Read more

11 kwietnia 2017

In winter, I plot and plan. In spring, I move.

Zedd, Alessia Cara - Stay



Promienie słońca, które coraz częściej przebijają się przez okno mojego pokoju, sprawiają, że czuję się dużo lepiej. Łatwiej jest wstać i zrobić cokolwiek, gdy wiosna pokazuje nam swoje piękne oblicze. Naprawdę lubię tę porę roku - wszystko budzi się do życia. Dzięki temu ostatnim czasem wzięłam się w garść i mam zapał do pracy, który mogę zaobserwować nawet w szkole. Jak zapewne wiecie, kończę gimnazjum, a co za tym idzie - czekają mnie egzaminy gimnazjalne. Podchodzę do nich na luzie i mam nadzieję, że uda mi się je napisać na wystarczająco dobrym poziomie żeby dostać się do wymarzonej szkoły. Wtedy spełni się jedno z moich marzeń, a jak mówiłam- to będzie mój rok! Skoro jesteśmy już przy spełnianiu marzeń - moi idole w tym roku postanowili zaskoczyć mnie ponownym przybyciem do Polski, co na pewno wynagrodzi mi odwołany koncert Kehlani. Jeśli ktoś z was wybiera się na Room 94 do Chorzowa lub The Vamps do Warszawy – koniecznie dajcie znać.

Mimo wszystko wiosna, tak jak inne pory roku, ma swoje minusy. Internet podpowiedział mi, że istnieje coś takiego jak przesilenie wiosenne, które może spowodować u nas niechęć do życia, ale nie brałabym tego zbyt do siebie. Wszystko siedzi w Waszych głowach i jeśli po obudzeniu się pomyślicie, że ten dzień będzie dobry - to taki będzie. Korzystajcie z ładnej pogody dopóki możecie! 

| chocker - click | sunglasses - click |
Read more

29 marca 2017

W innym stylu

Imagine Dragons - Believer



Czasami podczas tworzenia codziennej stylizacji, mam ochotę założyć coś innego niż czarne spodnie z bluzą lub swetrem. Czuję wtedy, że potrzebna mi jakaś mała odskocznia od codzienności, będąca jakimś drobnym dodatkiem, który nadaje całości "charakteru". Każdy z nas odczuwa czasami potrzebę zmiany, nawet takiej malutkiej, poprzez płaszcz albo sukienkę. Mowa tu o ubraniach, których raczej nie ubrałybyśmy na co dzień, bądź zakładamy je rzadko. Do zdjęć z dzisiejszego posta, zdecydowałam się ubrać szpilki - nie noszę ich zbyt często, ponieważ nie czuję się w nich do końca bezpiecznie. Warto również zauważyć, że już dawno swoje serce oddałam trampkom i adidasom, które nie ograniczają swobody moich ruchów. Wydaję mi się, że najbardziej „dziewczęcym elementem” we mnie jest już tylko mój makijaż. Głównym bohaterem mojej stylizacji jest płaszcz znaleziony w szafie mamy. Właśnie jej ubrania często pomagają mi w połączeniu ciuchów tak, aby wszystko stanowiło jedność. Jest on może trochę niedopasowany, lecz jego klasyczność mnie oczarowała. Co sądzicie o takiej wersji mnie?

| chocker - click | shoes - bershka | 

Read more
Zaula, 2017