18 marca 2014

Samookaleczanie się


Temat dosyć niecodzienny i szczerze mówiąc niezbyt łatwy do opisania. Pisanie tego posta zajęło mi o wiele więcej czasu niż tworzenie poprzednich. Chciałam żeby był w pewnym sensie lepszy. Na wielu portalach internetowych spotykałam się z pytaniem "Co sądzisz o osobach, które się tną/samookaleczają?". Nigdy nie potrafiłam odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ wydawało mi się to jasne, ale z czasem moja opinia zaczęła się zmieniać. Coraz bardziej chciałam pomóc takim osobom, ponieważ znam i nadal poznaję ich niemało. Czytałam na ten temat mnóstwo hejtów typu "Jak możesz zadawać się z osobami, które się tną, przecież są chore" itp. Oczywiście pisały to osoby, które kompletnie nie miały pojęcia na temat tego, jak takie osoby się czują. Gdy widzi się takie coś u swoich znajomych, niektórych bardzo ważnych, to całkiem coś innego. Kiedyś pewna osoba napisała, że to jej jedyna droga. Jedyna droga? Wychodzi na to, że dla niektórych to po prostu jedyne rozwiązanie. Większość ludzi uważa,  że cięcie się to głupota. Ludzie, którzy to robią nie są głupi. Po prostu mają problemy. Mało kto myśli jednak, że to choroba. To choroba psychiczna. Czasem jest cięższa od fizycznej. Ludzie tną się by zaznać spokoju. By pomóc samemu sobie. To podobno pomaga. Ale czy warto? Nie zawsze. Każde pociągnięcie żyletką po ręce, nodze, brzuchu uspokaja nas NA CHWILĘ. A potem to mija. To jest chwilowa przyjemność. A potem do końca życia zostają rany. Nie mówię o tych na ciele,  a o tych psychicznych, które nie zagoją się nigdy. Ciecie się jest chyba najpopularniejszą ucieczką od problemów i najczęściej spotkaną wśród nastolatków. Nie rozumiem jednak osób robiących to dla szpanu. Nie ma w tym przecież kompletnie nic fajnego a i tak dużo osób robi to tylko dlatego. To dla mnie wyjątkowo żałosne. Często zastanawiałam się jak pomóc osobom samookaleczającym się i dopiero po pewnym czasie zrozumiałam, że trzeba im uświadomić, że nie są sami, wspierać ich i w każdy możliwy inny sposób również pomagać. 

Z ciekawości spytałam kilka osób o opinię na ten temat, oto ich odpowiedzi:

~ "Robią to, bo nie maja wsparcia u bliskich. Mszczą się na sobie za życie jakie ich spotkało i za problemy. Wyładowują presje poprzez żyletkę. Takim osoba ciężko pomoc, ale najlepiej jak pomaga osoba, która wyszła z tego"
~ "Takie osoby próbują zakryć ból psychiczny bólem fizycznym, wydaje im sie że to im pomaga w jakiś sposób, takim osobom trzeba pomagać" 
~ "Każdy ma inną psychikę i inni po prostu nie wyrabiają, niektórzy tego nie rozumieją i ich wyśmiewają, a dla wyśmiewanych jest to jak nóż w plecy... taka sytuacja: zwykła dziewczyna ze szkoły, wiecznie uśmiechnięta ... nigdy nie chodzi w krótkim rękawku, nie nosi krótkich spodenek, nie ćwiczy na w-fie, ukrywa emocje. Smutne ;/ "

Po przeczytaniu jeszcze kilku takich opinii, bardzo zastanawia mnie czemu osoby, które piszą że takim osobą trzeba pomagać tak obojętnie obok nich przechodzą i nic z tym nie robią? Nawet nie próbują im pomóc. 

 






 

46 komentarzy:

  1. Zgadzam się z tobą. bardzo fajny blog ;) będę zaglądać częściej obserwuję i liczę na rewanż :)

    http://trzymam-pozory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się. osoby, które się tną to nie idioci tylko osoby z problemami
    jaiswiatus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się ....
    http://smallworldbitch.blogspot.com/ zapraszam na mojego blga takasam tematyka ak na tym poście

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  5. Denerwuje mnie jak ktoś "się tnie" na pokaz - jeśli ma prawdziwe problemy i robi to w ukryciu, to rozumiem, ale jeśli dodaje zdjęcia swoich pociętych rąk żeby wszyscy to zobaczyli, to po prostu "chce być fajnym" :)

    Zapraszam i proszę o wypełnienie krótkiej ankiety na temat mojego bloga, ponieważ chciałabym wprowadzić jakieś zmiany, żeby bardziej się podobał czytelnikom :) (link do ankiety na końcu posta) ♥ Prosiłabym też o kliknięcie w jakikolwiek link :)
    http://littleworldnessy.blogspot.com/2014/03/must-have-with-persunmall.html
    * Jeśli nie chcesz to przepraszam za spam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również się zgadzam ! :) Bardzo mi się podoba,ładnie tutaj u Ciebie :)
    Zapraszam do mnie
    http://damarce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post. Co do osób które się tną to.. Osoba która tego nigdy nie robiła raczej nie zrozumie sensu cięcia się :)

    http://damage-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. po 1.Zgadzam się z tb po 2. musiałaś wstawiać tego gifa gdzie się tnie? Troche to ochydne :D

    OdpowiedzUsuń
  9. w 100% popieram twoje zdanie,
    cięcie się jest dla mięczaków

    zapraszam aloohaparadise.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie jest dla mięczaków . Jeśli tak mówisz to raczej nigdy nie miałaś większych problemów przez które cierpiałaś .

      Usuń
    2. Chyba się nie zgadzasz najwyraźniej nie rozumiesz co ona napisała. To że ktoś jest słabt psychicznie nie oznacza że jest mięczakiem a w ten sposob robisz to samo co osoby piszące rzeczy typu "to idioci " to trzeba rzejść aby zrozumieć wiec chociaż staraj się tych ludzi nie oceniać :) Z jednej strony : sa silniejsi od innych oni codziennie toczą walke a blizny są ich znakiem ale z drugiej sama ienawidze określenia ze jest sie silnym i toczy się walke ale inaczej tego się nie da nazwać . I wracając do tematu : Nie oceniaj tych ludzi bo dla ciebie to tylko słowa a dla nich coś co może sprawić że przegrają """ walkę """" :))))) To tyle w tym temacie

      Usuń
    3. 1. Chyba nie wiesz co to słowo znaczy
      2. Aby to powiedzieć trzba to przejśc a mówiac rzeczy tego typu WCALE SIĘ Z NIĄ NIE ZGADZASZ ALBO NIE ZROZUMIAŁAŚ DO KOŃCA
      3. Te ososby są silniejsze od wielu z nas . One codziennie toczą walkę ze sobą a mówienie że są idiotami jest śmieszne bo one udają uśmiech a ci """ madrzy """ w niego wierzą
      4. i jeśli mówisz o takich tematach uwarzaj na słowa bo dla ciebie one mogą nie mieć wartości a dla tamtej osoby mogą sprawić że przegrają """ walke"""
      Dziekuje to tyle w tym temacie

      Usuń
  10. Sama prawda.Ludzie albo mówią " trzeba pomóc" a jeżeli ktoś ich poprosi to wyśmieją


    www-girlrauhlll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się :)
    Zapraszam: http://me-and-the-little-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog i posty! Widać że wkładasz tu dużo pracy:))
    Zamieszczasz świetne zdjęcia, co bardzo lubię.
    ZAPRASZAM DO MNIE, jeżeli Ci się spodoba miło by było gdybyś zaobserwowała:))
    Zapraszam także do komentowania nowego posta :))
    http://tarita-taritaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ojejku jak śliczny blog *.* według mnie bardzo dobrze piszesz i oby tak dalej

    pozdrawiam i zapraszam. Za każdą obserwację się odwdzięczam <3

    http://pequena-a-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubie patrzeć na te zdjęcia , nie dobrze mi się robi...

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    To jest tylko i wyłącznie dla szpanu, aby im współczuć. Są inne sposoby , aby rozwiązać problemy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać ,że mało o tym wiesz .

      Usuń
    2. Brak mi słów . Naprawde . Po prostu brak . Pomyśl zanim coś powiesz bomożesz kogoś bardzo zranić

      Usuń
  15. szkoda mi tych osób, nie mają z kim porozmawiać i przez to niszczą swoje ciało ;/


    http://lady-lying.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie to jest głupota.
    http://h-ss-s.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham twojego bloga, inspiruje mnie! ♥

    Zaobserwujesz mojego? Staram się o współpracę z firmą. Oczywiście ciebie zaobserwuje również! :) --> ♥♥♥♥ MÓJ BLOG ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to straszne takie tnienie się
    http://casket-fashion-swag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie osoby mają pewnie problemy..uważam , że powinny pójść z kimś porozmawiać o swoich problemach niż zadawać sobie krzywdę ;)

    http://inthemorningeverythingisbetter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ale jak wstydzisz się tych problemów i są dla cb zbyt bolesne żeby o nich rozmawiać to nie widzisz innego wyjścia . To głupie ale pomaga na chwilę . ( nie mówie o problemach typu : chłopak mnie zostawił tylko o poważnych takich jak problemy rodzinne tak jak w moim przypadku . )

      Usuń
  20. prowadzisz bardzo fajnego bloga ;)) świetny post ;) zgadzam się z tobą ;)

    Zapraszam:
    http://this-is-my-life-s.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Hm.. w pewnym sensie się zgadzam , ale sądzę ,że to też trochę dla szpanu, aby tym osobom współczuć. Są inne sposoby rozwiązywania problemu

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo tematyczny post ,a zazrazem ciekawy i prawdziwy :)
    +zapraszam do mnie kamilla-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Sama prawda!
    http://rozladowanieinspiracji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. hmm...ludzie tną się, jak juz napisałas, by zakryc ból psychiczny bólem fizycznym..ale to nie ma sensu, bo z problemami i tak się musisz zmierzyć. Dobrze, że ma się przyjaciół, którzy w tym pomagają...:)

    http://niebieskie-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja to się nawet tego boję, i brzydzę ;c a jak o tym pomyślę, to takie ciarki mnie przechodzą ;/
    http://natalla-blog.blogspot.com

    POKLIKASZ U MNIE W LINKI SHEINSIDE.COM? PROSZĘ! BARDZO MI NA TYM ZALEŻY! PROSZĘ, TAKŻE O SZCZEROŚĆ GDYŻ STARAM SIĘ O WSPÓŁPRACĘ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się, ale kurde dziwna jest bo kocham oglądać takie obrazki i gify o__O
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  27. powiem ci szczerze że twoje posty są świetnie napisane :) masz talent
    i wygląd bloga jest meega *-*
    może obserwacja za obserwację?
    http://justine-juustine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. masz dryg do prowadzenia bloga! ^^


    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Osoby robią to z bólu fizycznego...sama kiedyś się cieląt wiem jak to jest gdy wracasz do domu rodzice się kłócą a później wzywają biją...zniszczyłaś mi życie jesteś czy najgorszą gówniarą na świecie...takie osoby widzą tylko szary świat...bez kolorowych barw...czują że choć mają tyle znajomych...nie mają nikogo...gdy już ktoś zauważy blizny mówi że jest się Emo...nie to jest spowodowane śmiercią bliskich problemami w domu uciekanie wszystkim...żyletka uspokaja...mnie cudem udało się z tego wyjść Ale skończyło się na psychiatryku...nie spieprzcie sobie życia...a do osób które nigdy tego nie zrobiły a mają na to wielką ochotę: zastanowienie sie zanim wzięcie w dłoń żyletke...to nieodwracalna droga, na jednym razie się nie skończy...blizny na nadgarstkach nogach brzuchu zostaną już na zawsze...a ty ciągle będziesz brnoł w ten naug coraz bardziej...to gorsze niż palenie...picie...ćpanie...niszczyć swoje ciało tak kąk ból psychiczny niszczy cię od środka...błagam...nie róbcie sobie krzywdy...znam to uczucie wiem co czujecie w takiej chwili Ale...nie brnij w to...nie próbuj tego nie będziesz mógł przestać...to uzależnia bardziej niż kokaina heroina marihuana czy inny narkotyk...uwierz to bez sensu...ją Zwalam sobie z tego sprawę za późno...gdy już wpadłam w to gówno,Uzależniłamsie od bólu...nie popełniają moich błędów...to nie rozwiąże twoich problemow...a blizny sprawią że budząc się codziennie rano będziesz wspominał przeszłość...a takim sposobem nigdy nie zapomnij o cierpieniu jakie przeżyłeś...BŁAGAM PRZECZYTAJCIE TO!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz takie same problemy jak ja . Zajrzałam tu ,bo chciałam zobaczyć co ludzie myślą o takich jak ja i niektórzy z was . Jedne komentarze mnie pocieszyły a inne zdołowały . Ludzie którzy nigdy tego nie robili raczej tego nie zrozumieją a swojimi kom wbijają tylko nóż w plecy który jest tylko wierzchołkiem góry lodowej . Dzięki za posta .

      Usuń
  30. Kiedy pocielam sie po raz pierwszy, stwierdzilam ze popatrze w sieci cos wiecej na ten temat.Trafilam na twoj blog, w pewnym sesie mi pomoglas dziekuje bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaglądam na twojego bloga od jakiegoś czasu, a dziś pierwszy raz zauważyłam ten post. Postanowiłam dowiedzieć się co sądzisz na ten temat. Chce ci powiedzieć, że podczas czytania bardzo się wzruszyłam. Mówię to zupełnie szczerze.
    Coś mnie natchnęło, więc napiszę tu swoją opinię.
    Uważam, że osoby, które się okaleczają można podzielić na jakby takie "kategorie". Jedna część na pewno robi to dla szpanu, nie ukrywa tego, mówi wszystkim o swoich problemach, chce być w centrum zainteresowania - poniekąd może to być choroba psychiczna. Druga część to takie osoby, które nie chcą żadnej pomocy, które cierpią i nie chcą by ktokolwiek im przeszkadzał w tym cierpieniu. Niszczą się samemu, ale nie dopuszczają nikogo do siebie, bo nie chcą być zranione.
    Wydaje mi się, że jest też trzecia "kategoria". Osoby, które ani tego zbytnio nie ukrywają, ani też nie mówią o tym nikomu. Chcą by ktoś zauważył, że się okaleczają, bo są strasznie samotne. Chcą pomocy, ale nie potrafią o nią prosić. Czują się tak samotni, że po prostu wpadają w taką ogromną rozpacz, że jedynym dla nich widocznym w takim momencie wyjściem jest żyletka. Trudno zrozumieć osoby okaleczające się i masz racje, te osoby są chore psychicznie. Nie radzą sobie. Czują się zbędne.
    P.S. Uważam jednak, że okaleczanie się wcale nie wygląda ładnie. Nie ma w tym nic z piękna. To oszpeca. Już nigdy ta osoba nie założy krótkich spodenek, nigdy nie pójdzie na plażę w bikini. Jest jej wstyd, a gdy patrzy w lustro ma ochotę zwymiotować. Okaleczanie nie jest ani piękne, ani ładne. Jedyne co może się w nich podobać to, to, że pokazują jaki ktoś jest silny. "Drwi z blizn, kto nigdy nie doświadczył ran." ~~W.Szekspir

    OdpowiedzUsuń
  32. To prawda ze takim sposobem nigdy nie zapomnimy o cierpieniu jakie przeżyliśmy. Ja na szczęście nie trafiłam do psychiatryka choć czasem myśle ze tam być moze lepsza pomoc bym dostała bo rodzina mnie tylko dołuje i wypomina mi to co zrobiłam chociaż to przez nich to mam. Nie było ich przy mnie gdy potrzebowałam ich. Rodzice sie kłócili bo wyszła zdrada mamy na jaw. Robiłam to około 6 lat teraz jak patrzę w lustro płakać mi sie chce. A rodzina a zwłaszcza mama wypomina mi to na każdym kroku i każe mi sie opalać by były nie widoczne a przez to głupie opalanie widać je bardziej. Teraz na szczęście mam chłopaka który wie wszystko i widział blizny zanim staliśmy sie para ale zaakceptował je. Nie odsunął sie jak inni moi " przyjaciele". Kocha mnie i jestem z nim szczęśliwa. On daje mi sile by tego nie robić i jest dla mnie oparciem w trudnych chwilach tak jak ja jestem oparciem dla niego. Czasem zastanawiam sie czy to możliwe ze taka wspaniała osoba jak on zakochał sie w takiej dziewczynie jak ja ale odpowiedz jest prosta, to jest możliwe gdyż moze moje ciało nie jest najpiękniejsze a nawet mogę powiedzieć ze jest odrażające ale takie osoby jak ja są bardziej wrażliwe na ból innych. Gdy on miał problemy to ja go rozumiałam jak nikt inny, czasem mu sie wydawało ze udaje ze rozumiem ale ostatnio jak opowiedziałam mu o mojej przeszłości i co sie stało w moim domu ( zdrada i kłótnie rodziców non stop) zrozumieć ze ja naprawdę go rozumiem i naprawdę mnie boli jak on cierpi. Moje obawy nie sprawdziły sie, on nie brzydzi sie mnie dotknąć za rękę czy przytulić sie do brzuszka. Nawet gdy przyjaciółmi byliśmy jak pokazałam mu rękę bo nalegał to nic nie powiedział tylko na początku patrzył z łzami w oczach a po chwili bliznę pocałował. Pózniej tylko powiedział ze żałuje ze nie znaliśmy sie wcześniej i ze nie mogl być wtedy przy mnie. I tak zostało aż do teraz. Dlatego jeśli ktoś sie ciał i myśli ze on na szczęście nie zasługuje to powiem ze to nie prawda. Każdy zasługuje na szczęście i któregoś dnia do naszych "drzwi" ktoś taki wyjątkowy zapuka tak jak mój chłopak zapukał do moich. A jeśli sie ktoś nie ciał a chciałby lub myśli o tym to niech tego nie robi bo bedzie żałował i siebie nienawidził. Wpadnie w nałóg który moze skończy sie po dniu a moze bedzie sie ciągnął długimi latami tak jak u mnie. Po około 6 latach wyszłam z tego i juz tego 4 miesiące nie robię ale czasem nadal mam chwile i chce to znów zrobić ale wtedy myśle o moim ukochanym i rodzinie która obudziła sie i zauważyła mój problem po tyłku latach. Tym osoba obiecała a wręcz przyrzekłem ze tego nigdy więcej nie zrobię a ja jak coś przyrzekam to zawsze dotrzymuje obietnicy. Ja była i nadal jestem osoba zamknięta w sobie która zawsze robi dobra minę do złej gry lub ma po prostu poker face by nikt nie zauważył jak cierpię. Kaleczyłem sie bo chciałam uciec od bólu psychicznego. Ale teraz dzięki mojemu chłopakowi uczę sie ufać, kochać, pozwalać być kochana i przede wszystkim mowić o moich problemach. Czasem przez ciecie sie mam napady złości a pózniej po chwili chce płakać a czasem tylko płacze z byle powodu, to sie tak dzieje bo teraz jestem jak na odwyku i toczę walkę ale juz nie sama lecz z osoba która stara sie mnie rozumieć w 100% i która jest zawsze przy mnie nie ważne co sie dzieje on jest u mojego boku i daje mi sile do walki gdy chce sie poddać. Jest moim aniołem stróżem który co dzień sprawia ze czuje sie bezpieczna nawet gdy nie jesteśmy razem. I daje mi coraz to nowe powody do marzeni i szukania szczęścia i radości.

    OdpowiedzUsuń
  33. JA to robię i to naprawdę pomaga mam 13 lat i ciągle muszę chodzić z długim rękawem nie zaczynajcie nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadam się nie próbujcie tego robić to jak nałóg to... uzależnienie. Pomaga, ale na chwile blizny to wspomnienie. Zaczyna się od jednej kreski a kończy na 20.. proszę jeśli zaczniesz szybko nie skończysz. Wiem bo zaczęłam i... żałuje

      Usuń
  34. Wiem co czujesz mam ten sam problem

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam 14 lat. Tnę sie od 5 klasy. Dzis jestem w 1 gim. I nadal to robię. Zaczeło sie od drobnych ran, skaleczeń, zadrapań. Przez rodzinę, brak prawdziwych przyjaciół. Wszyscy mówią" nie masz zadnych problemów, robisz to dla szpanu" ale to nie prawda. Nikt nie wie jakie mam problemy. Teraz wspiera mnie najlepszy przyjaciel, ktorego bardzo kocham. Obiecałam mu ze tego wiecej nie zrobie... i nie zrobiłam przez miesiąc... ale złamałam obietnice. Bo zawiodłam sie na mojej " najlepszej przyjaciółce". Wczesniej nie widzialam w tym nic zlego. Chcialam to robic bo przynosiło mi to ulgę... jakny to byl jedyny sposób. Ale teraz zmieniłam zdanie. Jestem psychopatką, która sie tnie, i raz próbowała sie zabic. Chvem to zmienic, potrzebuje pomocy. Mama wie ze to robiłam i teraz myśli ze juz tego nie robie. Dopiero teraz zrozumiałam ze ranie nie tylko siebie ale tez tych dla mnie najwazniejszych. Potrzebuje pomocy. Chcem isc do psychiatryka. Chcem juz skonczyc z tym uzaleznieniem. Mam dosyc ukrywania ran. Pomocy!!!

    zdanie. Myśle jak psychopata. Poyrzebuje leczenia

    OdpowiedzUsuń
  36. hejka! Zgadzam się z tb z wszystkim co piszesz. Wiem wiem nikt mnie tu wcześniej nie widział ale jestem tu od dawna. Kocham twojego bloga. Mam podobny problem, ale nie będę o tym pisać nie chce aby ktoś się zamartwiał. Tez wiem to było dwa lata temu ale ten problem dopadł mnie jakieś trzy miesiące temu. Rozwijaj bloga. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

★ Każdy nowy obserwator/komentarz motywuje mnie do dalszej pracy
★ Zostaw link do swojego bloga a postaram się zajrzeć
★ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
★ Nie bawię się w "obserwacja = obserwacja", jeżeli mój blog ci się podoba to zaobserwuj, jeżeli twój mi się spodoba zrobię to samo
★ Jeżeli chcesz napisać tylko coś w rodzaju "fajny blog, wpadnij do mnie" to sobie daruj

Zaula, 2017