17 października 2014

Czy najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa?


Tematem dzisiejszego posta jest prawda i kłamstwo. Ze względu na to, że w ostatnim czasie pisałam wypracowanie właśnie na ten temat, postanowiłam je wam tutaj przedstawić. 


Kiedyś Walter Scott powiedział, że "nawet najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa" i może po części miał racje, jednak ja nie do końca się z tym zgadzam. 

W życiu są sytuacje, które niestety zmuszają nas do łgania i pomimo tego "że kłamać nie wolno" uważam, że każda reguła posiada wyjątek. Na przykład weźmy małżeństwo z książki Bolesława Prusa pt. "Kamizelka", która była moją lekturą. Żona okłamuje męża z miłości, próbując w pewien sposób oddalić go od śmierci czyhającej za rogiem. W ten sposób daje mu nadzieje na lepszy dzień i sprawia, że czerpie radość z życia. 
Gdyby jednak zdecydowała się powiedzieć mu prawdę, nie wiadomo co by się stało. Może nie miałby na tyle siły, żeby uporać się z tą informacją i do końca swoich dni się nią zadręczał? Okrucieństwem byłoby odebrać nieuleczanie choremu człowiekowi ostatnie co mu pozostało - wiarę w lepsze jutro.

Wracając do życia codziennego - czy aby na pewno mówienie prawdy jest zawsze najlepszym rozwiązaniem? Wyobraźmy sobie dwie dziewczyny i moment w którym pewna z nich dowiaduje się o zdradach chłopaka swojej przyjaciółki. Utrzymanie tego w tajemnicy może sprawić, że w przyszłości utracji jej zaufanie, a jednocześnie narazi ją na bardziej bolesny sposób dowiedzenia się o zaistniałej sytuacji. Jednak jest także druga strona medalu. Otóż istnieje możliwość, że chłopak sam się do wszystkiego przyzna i wyjaśnią to sobie zanim ktoś między nimi namiesza. 


Niekiedy prawda może dobić drugiego człowieka, sprawić, że z dnia na dzień zmieni się nie do poznania, a także odbierze mu radość życia. Pomimo, że u ludzi cenię sobie szczerość uważam, że czasami prawda potrzebuje kłamstwa i na tym zakończę moją wypowiedź. 



A jak jest z wami? Chętnie poczytam wasze opinie w komentarzach, śmiało możecie się rozpisywać. 

Read more

07 października 2014

Vampire Weekend


Hej!
Dzieje się to, czego bałam się w wakacje - mam coraz mniej czasu na bloga. Mimo, że planowałam posty dwa razy w tygodniu, zwyczajnie brakuje mi sił, by pisać je w terminach. Szkoła coraz bardziej mnie nudzi, prawie zasypiam na lekcjach, gdy tłumaczą nam coś, co kompletnie mnie nie interesuje lub nie przyda mi się w życiu. Na przerwach potrafię mieć mnóstwo energii, a gdy tylko zadzwoni dzwonek na lekcje...wszystko to znika.
Poprzedni tydzień był dla mnie ogromnie męczący, jedyne o czym marzę to móc spać cały dzień. Wracając do spraw bloga, przez wszystko to, co się teraz dzieje, posty prawdopodobnie będą pojawiały się tylko raz w tygodniu i będzie to piątek, sobota lub niedziela, ponieważ wtedy mam więcej czasu.

Mimo tego, że miałam mnóstwo nauki mam powód do radości, otrzymałam swoją pierwszą paczkę z sheinside i jestem mega zadowolona. Bluza, którą wybrałam jest bardzo wygodna a jej materiał? Cudo. Jak na razie bardzo dobrze się spisuje. Wczoraj udało mi się wyrwać na zdjęcia z Madzią, mam nadzieję, że wam się spodobają! Zapraszam do oglądania :*

| bluza - klik | buty - FootLocker |














Co myślicie o bluzie? Jak tam u was w szkole?

Read more
Zaula, 2017