17 maja 2015

I don’t wanna go to school

Charli XCX - Break The Rules

Dziewięć miesięcy temu, dokładniej 1 września w poniedziałek do jednego z Katowickich gimnazjum weszła pewna dziewczyna o włosach koloru rubinowej czerwieni. Dosyć niska, ubrana w biało-granatową sukienkę i jeansową katanę. Pomalowane na czarno, wtedy jeszcze krótkie paznokcie, i zupełnie nie pasujące do tego wszystkiego czerwone trampki firmy lacoste. Była trochę przestraszona i całkiem sama wokół ludzi, których nigdy w życiu nie widziała na oczy. I tak, to byłam właśnie ja.



Idealnie pamiętam cały ten dzień, to jak bardzo się trzęsłam, gdy byłam w drodze do szkoły i jak opisywałam na twitterze swój strach. Jak wiele razy tu pisałam, poszłam do szkoły gdzie nie znałam kompletnie nikogo. Mimo, że na tym osiedlu mieszkałam już jakiś czas, byłam całkiem sama, gdy wszyscy inni kogoś mieli. Każdy kolejny dzień w tej szkole był dla mnie równie straszny, byłam w niej może z dwa razy tylko by zanieść papiery, więc nie wiedziałam gdzie co jest i nawet mając napisane numery sal na planie lekcji kompletnie, nie ogarniałam gdzie one są i szczerze mówiąc nadal często mam z tym problem. Oczywiście mój kolor włosów od razu przykuł uwagę nauczycieli jak i niektórych uczniów i byłam "znana" jako ruda (mimo, że moje włosy wcale rude nie były), ponieważ jak to ja w zwyczaju nie mam czytania regulaminów etc i nie wiedziałam, że jest to w tej szkole zabronione, więc tak, byłam jedyną osobą na całą szkołę, której kolor włosów od razu się wyróżniał i w sumie, nie przeszkadzało mi to, bo w końcu byłam sobą. Byłam kimś kim teraz być nie mogę. Jakkolwiek to brzmi, jest to prawdą. W miejscu w którym spędzam najwięcej czasu muszę udawać kogoś kim zupełnie nie jestem bo regulamin szkoły tego zabrania. Oh tak wiem, głupota bo przecież co szkoła ma do bycia sobą ale właśnie tu was zaskoczę, ma dużo. Nie mogę zafarbować włosów mimo że w innym kolorze czułabym się lepiej bo szkoła tego zabrania. Nie mogę ubrać ulubionej koszulki bo szkoła tego zabrania. Nie mogę ubrać krótkich spodenek gdy na dworze jest 30 stopni BO SZKOŁA TEGO ZABRANIA. I chwila, mam czuć się tam dobrze? Być tam szczęśliwa? Dodatkowo wokół ludzi z którymi kompletnie się nie rozumiem?  Bullshit. To powinna być tylko i wyłącznie sprawa między nami a naszymi rodzicami bo skoro to oni są za nas odpowiedzialni to oni powinni decydować o tym czy możemy zafarbować włosy czy zrobić sobie kolczyk.  Post dotyczy wielu szkół w Polsce bo wiem że nie jest to zapis tylko w mojej (chociaż większość moich znajomych może się malować, farbować włosy etc).














| koszulka - KLIK | spodnie - Pull&Bear | buty - air force 1 |

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Pamiętacie swój pierwszy dzień w nowej szkole, gimnazjum? Jak jest/było w waszym gimnazjum?

60 komentarzy:

  1. Pamiętam swój pierwszy dzień, szłam akurat z bliską koleżanką i obydwie trzęsłyśmy się jak masakra. Już na początku roku się zgubiłyśmy a sala była na przeciwko...
    Świetny post :*
    http://welcomeetowondeland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że też się stresowałam... Ale na szczęście do mojego gimnazjum szło ze mną kilka osób z podstawówki, także nie byłam sama ;)
    ♥ Mój Blog – klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. idealnie opisałaś moją szkołę. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia :)
    U mnie w szkole ( katolickiej!) pozwalają na kolczyki, farbowanie, w sumie mamy wolność i możemy się ubierać jak chcemy :) Mimo to, denerwują mnie niektóre koleżanki, które nakładają krótki spodenki i widać im pośladki...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    www.megmyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczęście tak źle nie miałam, bo do szkoły poszłam z przyjaciółką. W pierwszy dzień każdy miał swoje grupki lub był odizolowany. Na szczęście następnego dnia każdy się poznawał :) Niestety po wakacjach idę do technikum i szczerze się boję ;c
    A co do zakazów. Mam podobnie. Nie można farbować, super krótkich spodenek, malować paznokci i mam mundurki. Tylko w piątek jest dzień kolorowy. Jeszcze przez jakiś czas musieliśmy związywać włosy, bo niby przeszkadzają + wszy :)

    Pozdrawiam :)
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, wspólczuje że chodzisz do takiej szkoły! Moja szkoła ma wysoki poziom, ale mamy jakąś tam swobodę i kazdy moze byc sobą :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. w gimnazjum miałam bardzo podobnie, niektórzy nauczyciele podobno mieli nawet zmywacze do paznokci w salach, masakra.
    Ale powiem Ci że liceum to kompletnie coś innego, tu nauczyciele nie mają nic do gadania na temat koloru włosów czy makijażu, czesto nawet można dostać od nich jakiś komplement dotyczący wyglądu :)
    Musisz przeczekać, ważne że poza szkołą możesz ubierać się jak chcesz, a już niedługo wakacje więc kolor włosów też będziesz mogła zmienić :)

    Zapraszam do mnie : www.mylittlekingdomx.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z tobą.
    Szkoła, to miejsce, gdzie spędzamy większość swojego czasu.
    Więc dlaczego nie możemy czuć się tam dobrze i być sobą?
    Nie rozumiem dlaczego w innych budynkach możemy malować paznokcie, a ta akurat nie.
    Ale nauczyciele oczywiście mogą.
    Tobie te czarne włosy bardzo pasują moim zdaniem, ale mimo wszystkiego lepiej by było gdybyś wyglądała tak, jak ty chcesz, Nie jak inni.
    Mój pierwszy dzień w gimnazjum był straszny, Niska, o dziecięcej twarzy nastolatka szukająca sali lekcyjnej, cała zestresowana i chodząca tak jakby miała zaraz upaść haha

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    OdpowiedzUsuń
  9. Cocktail Dresses Annalise by AKT offers a selection of women's cocktail and party dresses. Cocktail party dresses come in print, light colors, and bold colors. Dresses you can wear from day to night. If you are looking to shine among the crowd, we have hand sewn embellishment beading short cocktail dresses.

    OdpowiedzUsuń
  10. No własnie mówią nam, że w szkole powinnismy czuć się dobrze, odnajdywać swoje pasje i tak dalej a zabraniają nam bycia po prostu sobą. Mamy się wyróżniać a jednnocześnie nie przykówać innych uwagi.
    Jesli chodzi o mój pierwszy dzień to nie było tak strasznie ale pierwszy rok nie zaliczam do udanych
    Blog Maddy -> klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Też poszłam do szkoły, w której nikogo nie znałam, ale w moim przypadku, szkoła jest na drugim końcu miasta, pomimo, że po drodze, gdy jadę autobusem, mijam chyba z 7-8 innych gimnazjów haha, ale nie żałuję wyboru. Przechodząc do rzeczy, nie rozumiem tego, że w szkole zabraniane jest np. malowanie się, farbowanie włosów czy malowanie paznokci, trudno jest mi ogarnąć, w czym to przeszkadza - bo przecież w naszych ocenach nie przeszkadza! Ostatnio zdenerwowało mnie to, gdy moja koleżanka rozjaśniła sobie włosy do jasnego blondu, bo w wakacje zafarbowała sobie włosy na czarno i chciała powrócić do koloru, a w zamian za to, dostała naganę i musiała znów zafarbować włosy na czarno, a to tylko dlatego, że nauczyciele nie widzieli jej wcześniej w blondzie, ahh!

    Pozdrawiam,
    julalula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie to strasznie denerwuje, dobrze, że chociaż pozwalają nam używać telefonów na przerwach, bo w podstawówce od razu ktoś nas upominał czy zabierał (na przerwie!)
    to dziwne że nie mozna nawet szortów założyć
    wg mnie to przesada kiedy ktoś farbuje włosy np. na zielono, ale na neutralny kolor powinno być ok
    mnie wkurza że nie można pomalować paznokci XD tzn. u mnie ogólnie nie można, ale większość nauczycieli nie zwraca na to uwagi, bo sami malują, z kolei nasza kochana wychowawczyni wpisała uwagę dziewczynie bo miała pomalowane 2 (!) paznokcie :')
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. super koszulka <3
    http://eunikovakinga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w szkole jest bardzo podobnie. Nie można malować paznokci, farbować włosów itp. I jak mam się tam czuć dobrze? Piękne zdjęcia! ;)

    Zapraszam ♥
    mypastel-garden.pl [klik]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie wyglądasz :)
    Ja kiedy poszłam do nowej szkoły, bardzo się stresowałam. Okazało się , że nie było jednak tak w niej źle, jak myślałam.
    www.roseoffashionblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyno, ale ty masz piekne wlosy!!!!! Takie geste, marzenie chyba kazdej kobiety! A na pewno juz moje ha! Super post.

    Pozdrawiam z Ameryki!

    Paulina

    shenanigan-ska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Początki w szkole sa trudne ja to wiem gdyż do pierwszej gimnazjum poszłam pierwszy raz do nowej potem za rok powtórka druga gimnazjum inna szkoła,wiele większa,wszystko zaczynałam od nowa,też nie mogłam się połapać z salami,gupiłam się,ale w końcu da sie przyzwyczaić,ja nie wiem nawet jka jest w regulaminie ale dużo lasek ma pomalowane włosy nawet na różowe,całe mordy w tatuażach,tona tapety,ciuchy dowolne z jednej storny dobrze,z drugiej nie do końca :)
    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. też nie znałam nikogo w mojej obecnej szkole, tera jest jednak cudownie! ♥

    aaaaga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne zdjęcia i bardzo fajny post :* wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w szkole nie można mieć rozpuszczonych włosów i ogólnie jeśli chodzi o włosy to chyba by zabili za ich inny kolor.Cudowne zdjęcia :)
    zapraszam http://sysia-sysiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Te szkoły to jakaś masakra. Właśnie - zamiast czuć się swobodnie i skupić na nauce, to trzeba uważać , żeby przypadkiem nie pokazać swojej prawdziwej twarzy, bo regulamin tego zabrania. To jest takie .. no .. głupie.. właśnie .. co ich to obchodzi że tak wyglądamy.
    http://kreatywnieprzezzycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Polskie szkoły są beznadziejne. U mnie nawet paznokci nie można malować.
    Ja akurat mam gimnazjum razem z podstawówką więc nie musiałam sie przenosić ani stresować.


    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja szłam sama do technikum. Też byłam przerażona, pierwszego dni w ogóle się nie odzywałam, ale później jakoś samo wszystko wychodziło. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie Ci z tym kolorem, który masz teraz na włosach :)
    >mój blog KLIK<

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoła, kiedy to było :D ale nie wyglądasz na osobę która by musiała się czegoś bać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Polskie szkoły, straszny rygor. Niestety. Nie można zmieniać koloru włosów, malować paznokci, malować twarzy, nic kompletnie nic. Ale to byłoby w miarę zrozumiałe. Ale te spodenki? To już ostra przesada. Na dworze jak w Egipcie, a trzeba siedzieć w długich spodniach. Perfekcyjnie dla nauczycieli by było, jakby wszyscy w ogóle chodzili w dzwonach i mokasynach, żeby się nie wyróżniać. Irytuje mnie to, na szczęście już zmykam do liceum i mogę sobie odetchnąć z ulgą. Nikt nie powinien się już czepiać.
    Świetny post i super outfit. Taki klasyczny, jednak cholernie mi się spodobał :)
    szveeel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja do gimnazjum przechodziłam z klasą z podstawówki w niezmienionym składzie (doszedł tylko jeden kolega do nas :D), budynek ten sam, jedyne, co poznawałam, to nauczycieli :D Byłam mega podekscytowana, a teraz tylko marzę, żeby stąd wyjść, haha :D Co do farbowania itp. zgadzam się, dopóki nie wyglądamy wulgarnie, to nie powinno być problemu ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze nie skończyłam gimnazjum, ale po wybieram się do technikum :)

    http://belief-hope-and-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie w szkole jest identycznie, chociaż można nosić krótkie spodenki ale też nie za krótkie. Ja się z tobą zgodzę bo w szkole spędzamy większość swojego czasu i tylko się z tym męczymy że nie możemy tak wielu rzeczy zmienić w sobie. Ja mój pierwszy dzień w gimnazjum pamiętam nawet dobrze ale i tak miałam wielkiego stracha ;p

    http://magdalens-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Haha, miałam dokładnie takie same włosy, ale wchodziłam wtedy do liceum i w któryś z pierwszych dni nadano mi ksywkę "płonącowłosa" O.o
    A mój pierwszy dzień w gimnazjum... nie pamiętam zbytnio, ale wiem że miałam moją najlepszą (ówcześnie) przyjaciółkę i wgl byłyśmy "sweet", robiłam sobie nawet taką grzywkę przez czoło, ale nie ścinaną tylko pospinaną spinką, wtedy tak było "modnie" :D Byłam wtedy bardzo pewna siebie i szybko się odnalazłam.
    O jejku, współczuję tych zasad, u mnie takich nie było (no chyba że nosiło się bluzkę bez ramiączek albo z dużym dekoltem) :/
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam pasiaste ubrania

    OdpowiedzUsuń
  32. To prawda szkoła niestety nas ogranicza. Pamiętam jak Pani od geografii wstawiła mi kiedyś uwagę, bo miałam pomalowane paznokcie. Albo czasami Panie psycholog i pedagog chodziły po klasach i szukały dziewczyn, które miały zrobione kreski lub za mocno pomalowane rzęsy, wtedy zabierały takie dziewczyny i kazały im zmywać makijaż, bo "regulamin zabrania".

    Ja również bardzo lubię ubierać się w te 3 kolory :) Bardzo ładny zestaw i zdjęcia <3

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja osobiście, kiedy przypomne sobie pierwsze dni w gimnazjum, od razu boli mnie brzuch. To było coś okropnego, i choć nie byłam sama, to byłam totalnie zagubiona, nie wiedziałam gdzie co jest, huk i ilość ludzi, którzy idą tak, że mogli by mnie podeptać przerażało mnie. Na szczęście to już minęło i czuję się tam dużo lepiej, to i tak nie tak, jakbym chciała - po prostu komfortowo :)

    http://noeellesworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Też nie rozumiem tych wszystkich zakazów :) przecież do szkoły chodzimy, żeby się uczyć, więc nasz wygląd nie powinien nikomu przeszkadzać
    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz 100% racji. U mnie też nie można latem chodzić w szortach ,,bo za dużo odsłaniają''. To jest wnerwiające.
    Co do pierwszego dnia w gimnazjum to pamiętam, że byłam strasznie podekscytowana i bardzo byłam ciekawa swojej nowej klasy. Na szczęście byłam w trochę lepszej sytuacji od ciebie bo idąc do klasy znałam jedną dziewczynę, którą poznałam w czasie wakacji i jest ona teraz moją najlepszą przyjaciółką <3
    Śliczne zdjęcia! Też ostatnio miałam robione zdjęcia na torach ;p
    Pozdrawiam cieplutko
    ♥Mój Blog - klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  36. U nas niby też są takie zasady, ale nikt nie przywiązuje do nich szczególnej uwagi. Dziewczyny mają pofarbowane włosy, krótkie spodenki i pomalowanie paznokcie. Mój pierwszy dzień w gimnazjum był o wiele lepszy niż się domyślałam. Wszyscy byli bardzo mili, a szkoła bardzo mi się spodobała.. :)
    http://thisismydream-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Dokładnie, teraz nie można być sobą bo szkoła tego zabrania.

    http://alieever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Gimnazjum to dla mnie totalna porażka... Dobrze, że te czasy mam już dawno za sobą :D

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja bardzo dobrze pamiętam swój pierwszy dzień w gimnazjum bo dopiero jestem w pierwszej klasy i na szczęście nie było tak źle, jestem bardzo zadowolona z tego że tam poszłam, nie ma żadnych dziwnych zakazów więc to najważniejsze
    Buziaki ;*
    crazyy-mee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. może to dziwne ale ja się nie bałam iść do gimnazjum haha :) teraz gorzej z nową szkoła ponadgimnazjalna.. Ale myślę że dam radę.
    Frydrychmartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja szlam do szkoły, gdzie znałam sporo osób, ale moim celem było akurat wyrwanie się od nich, z tego kręgu, w którym czułam się źle...
    U nas szczęściem jest dość duża dowolność, pomijając jakieś bluzki bez ramiączek. Choć wystarczy narzucić chustę czy sweterek i tez przejdzie ;)
    opowiastki--prawdziwe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja szlam do gimnazjum gdzie znałam prawie wszystkich ale oni mnie nie lubili x3
    Pamiętam ze mogliśmy być sobą i teraz w szkole ponadgimnazjalnej tez mogę
    ale przez praktyki nie mogę :>

    OdpowiedzUsuń
  43. Super post!
    Masz snapa? Podasz?:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pamiętam swój pierwszy dzień,ale w podstawówce,gdy także nikogo nie znałam. Czułam się obco i nieswojo.Już we wrześniu idę do liceum,ale jestem pozytywnie nastawiona :) Jesteś bardzo ciekawą osobą,obserwuje! :)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetne zdjęcia :* wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Pamiętam ehh ten masakryczny pierwszy dzień w szkole, to było strasznie nikogo nie znałem i czułem się sam ale po paru miesiącach odnalazłem się...
    Okropne są te zasady w szkole, dobra rozumiem że muszą być ale nie takie głupie że nie wolno zafarbować włosów ...
    Pozdrawiam i obserwuje (jeśli mój blog ci się spodobał zapraszam do obserwacji)
    http://niebioeski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne zdjęcia. Cudowna bluzka. *_*

    http://fashion-is-on.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. u mnie w gimnazjum też były takie bezsensowne zasady.. masakra!
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  49. Mysle, ze 99% Dziewczyn narzeka na to samo. Mnie tez to denerwuje. Zero malowania paznokci i wlosow. Niektorym by sie wrecz to przydalo.

    http://caiawichowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja od 10 lat chodzę do tej samej szkoły, niestety od 1 września idę już do liceum do innej szkoły, wszystko inne. Po 10 latach nauki w jednej szkole przenoszę się do innej. Na szczęście idą tam też inne koleżanki z mojej klasy :)
    Świetne zdjęcia, masz śliczne włosy :*

    Mój blog, zapraszam-kliknij

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie wskzole sa niestety podbne zakazy, i ich kompletnie nie czaje, to bez sensu
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam gimnazjum w tej samej szkole co podstawówkę, więc nie miałam aż tyle stresu, do tego znałam reguły tzn. zakaz farbowania włosów itp. jednak na wakacje postanowiłam sobie przefarbować. Tak się złożyło, że czerwień nie zeszła mi do końca i został z lekka rudawy odcień (na prawdę ledwie co widoczny) który całkowicie zszedł dopiero pod koniec października :P Oczywiście wychowawczyni informowała mnie, że będzie musiała obniżyć mi zachowanie, jednak trafiłam na całkiem spoko nauczycielkę i jednak jak mi zeszło po dwóch miesiącach, nic mi z zachowania nie obniżyła ;)
    Szkoda, że szkoła tak bardzo ogranicza, mam tylko szczerą nadzieję, że w liceum będę mogła ubierać się jak chcę i farbować włosy na każdy kolor który mi się spodoba ;)
    Ślicznie wyglądasz ^^
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie widzę sensu w tych szkolnych zakazach. Co ma malowanie paznokci, farbowanie włosów czy ubieranie krótkich spodenek do nauki? Bez sensu!
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetny post, bardzo fajnie napisane. Zgadzam się z Tobą i uważam, że wszyscy w tych szkołach przesadzają.
    Pozdrawiam. http://doomilife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Też amm tak w swojej szkole i uważam że to głupie.Jescze rozumiem że nie wolno ubierać mini i krótkich topów bo to prowokuje ale co ma malowanie paznokci i włosy do nauki?
    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://swiatany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. Pierwszy dzień zawsze jest cięzki !
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja na szczęście do gimnazjum nie szłam sama, bo w klasie ze mną jest również kilka osób z podstawówki. Z jednej strony masz rację z tym, że to rodzice powinni decydować o dzieciach, a nie szkoła. Ale gdyby tak te dzieci nie miały jednego kolczyka, a kilkanaście? Myślę, że tym, którzy ten cały regulamin ustalają chodzi też o bezpieczeństwo. Chociaż rzeczywiście, niektóre zakazy są kompletnie bez sensu.

    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. ja akurat się nie bałam, bo wiedziałam że przymnie są moi znajomi i przyjaciele z podstawówki
    zapraszam
    http://haniaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

★ Każdy nowy obserwator/komentarz motywuje mnie do dalszej pracy
★ Zostaw link do swojego bloga a postaram się zajrzeć
★ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
★ Nie bawię się w "obserwacja = obserwacja", jeżeli mój blog ci się podoba to zaobserwuj, jeżeli twój mi się spodoba zrobię to samo
★ Jeżeli chcesz napisać tylko coś w rodzaju "fajny blog, wpadnij do mnie" to sobie daruj

Zaula, 2017