25 kwietnia 2015

Prowadzę bloga tylko dla darmowych ciuchów!


Jeśli myślicie, że jestem tutaj, bo lubię blogować to jesteście w błędzie. Jedyny powód dlaczego jeszcze nie usunęłam bloga to współprace czyli darmowe ciuchy. Skoro je dostaje to dlaczego mam rezygnować? Dzięki temu mogę zaoszczędzić parę groszy. Wystarczy, że dodam kilka zdjęć w ubraniach, które sobie wybiorę i gotowe. Zdjęcia zrobione telefonem bo po co mam wydawać pieniądze na aparat, w domu bo nie chce mi się nigdzie dalej ruszać. Nie ma potrzeby, żebym też się starała i wymyślała jakiekolwiek posty. Po co w ogóle jakiś tekst? Same zdjęcia wystarczą! Ewentualnie mogę opisać wam mój nudny dzień w szkole i to, że byłam w sklepie albo, że zjadłam lody. Najważniejsze są darmowe ciuchy dlatego klikajcie mi w linki, żebym dostawała ich jeszcze więcej!



Mam nadzieję, że nie wzięliście na poważnie tego co napisałam, chyba spodobały mi się takie wprowadzenia. Chciałabym dziś wypowiedzieć się na temat współprac a właściwie blogerek, które je podejmują. Gdy zaczynałam swoją przygodę z blogiem nie miałam zielonego pojęcia o czymś takim jak współpraca czy darmowe ciuchy, wydawałoby mi się to wtedy wyjątkowo dziwne. Teraz? Coraz częściej spotykam się z osobami, które bloga chcą założyć tylko dlatego. Nie raz dostałam pytanie na temat tego ile ktoś musi prowadzić bloga, by mieć współprace lub zarabiać. Ludzie, serio? Blog powinien być czymś co sprawia nam radość a nie tylko czymś co przynosi korzyści takie jak ciuchy czy nawet pieniądze. Oczywiście nie jestem zupełnie przeciwna współpracom, sama je posiadam. Jeśli ktoś prowadzi bloga długo i jest w stanie stwierdzić, że w tym właśnie momencie jego blog jest na tyle dobry by spróbować to czemu by nie? Może akurat się uda. Ja traktuję współprace jako nie wynagrodzenie a pomoc, pomoc w prowadzeniu tego co tutaj mam. Szczerze przyznaję, że moja szafa bez współprac zawierałaby bardzo mało ciuchów, ale chyba dałabym radę, ha, na pewno bym dała! Zanim założycie bloga tylko dla korzyści pomyślcie o tym co pomyśli sobie osoba, która na niego wejdzie, zobaczy post z linkami do klikania gdy macie zaledwie na przykład 20 obserwatorów (chociaż wątpię by jakakolwiek firma aktualnie zgodziłaby się na taką współpracę).
















| koszulka - KLIK (klikniesz?) | spodnie - KLIK (klikniesz? | buty - ? |

A wy, co myślicie o takich osobach? O blogach tylko na pieniędzy lub darmowych ciuchów?
Read more

18 kwietnia 2015

CIY: pancakes


Dziecko, które uwielbia bawić się w kuchni, piec, miksować, mieszać a nawet gotować, na okres zimowy chyba zapadło w głęboki sen, ale wraz z wiosną i śliczną pogodą wróciło do życia i jest tu dziś, teraz. Jak wspomniałam, pogoda w moim mieście w ostatnich dniach była wyjątkowo ładna, więc postanowiłam to wykorzystać nie tylko do zrobienia zdjęć na kilka następnych postów, ale także na zrobienie czegoś dobrego! Jestem pewna, że większość z was już dawno jadła pancakes, ale wiem też, że jest grupa osób, które nie potrafią ich zrobić, więc oto jestem pomocna ja. (pozdrawiam grupę polish beliebers)

Składniki: 

☺ 2 szklanki mąki
☺2 łyżeczki proszku do pieczenia
☺1/3 szklanki cukru pudru
☺ szczypta soli
☺1 1/2 szklanki mleka
☺ 75g rozpuszczonego masła
☺2 jajka

Wykonanie:

Przesiewamy mąkę i łączymy ją z proszkiem do pieczenia, cukrem i solą. Następnie roztrzepujemy jajka, łączymy z mlekiem a następnie dodajemy do suchych składników. Na koniec wlewamy masło i mieszamy.
Ostawiamy na 15 minut.
Smażymy na patelni teflonowej, bez dodatkowego tłuszczu, na średnim ogniu, tak długo, aby dać ciastu wyrosnąć.

I gotowe. Możecie podać je z syropem klonowym lub jak ja, z nutellą i bananami. To już zależy od was. Zapewniam was, że nawet puste sa przepyszne. Smacznego i udanego weekendu!




Robiliście kiedyś pancakes?
Read more

12 kwietnia 2015

"Fajny post. Wpadnij do mnie!"


Każda osoba, która prowadzi blog już jakiś czas, pewnie po samym tytule zrozumiała o czym będzie cały post. Kierowany jest on oczywiście do BLOGEREK, blogerek które w taki sposób reklamują swój blog czyli pokazując właściwie NIC. Wchodząc na byle jakiego bloga, popularniejszego lub dopiero założonego spotkamy się z chociaż jednym komentarzem tego typu. Nie uważacie że to irytujące? Według mnie bardzo i założę się, że pod tym postem również owe się pojawią. Nie chciałabym poświęcać całego postu tylko i wyłącznie na narzekanie na ten temat, bo nie o to mi tutaj chodzi. Zauważyliście że często gubię się w tym co chcę napisać? Chyba powinnam to zmienić, nieważne.

Większość blogerek "skarży" się na takie komentarze tylko wiecie co jest najlepsze? Same później takie piszą i z tym spotkałam się nie raz. Przyznaję, że nie raz mój komentarz to było tylko "fajny post" lecz nie dlatego, że go nie przeczytałam, bo skoro jakiś blog mnie nie interesuje to go wyłączam. Nie będę traciła czasu na coś co moim zdaniem jest nudne i nie chce mi się tego czytać tylko po to żeby się zareklamować - i to również polecam innym. Jestem osobą, której trudno wymyślić coś na jakiś temat jeśli ktoś na przykład już wszystko napisał lub gdy mam mało czasu a uwierzcie, jeśli coś czytam i tego nie skomentuję od razu - po kilku minutach wylatuje mi to z głowy a wiem jaką komentarze dają radość, szczególnie jeśli widać, że ktoś post przeczytał co można w bardzo łatwy sposób sprawdzić.

Co sądzę o takim czymś? Totalna głupota. Niestety należę do osób, które wejdą na blog nawet pozostawiony przy takim komentarzu. Lubię odkrywać coś nowego. Wydaje mi sie, że to kolejny post z serii nic nie wnoszących do waszego życia, należący pewnie też do kategorii nudnych, ale zostawiam wam zdjęcia!






 



 


| sweterek - ? | spódniczka - C&A | rajstopy - KLIK (klikniesz?) | buty - allegro |

A Wy, co sądzicie? Często spotykacie się z takimi komentarzami?
Read more

05 kwietnia 2015

HAUL ZAKUPOWY #1 (DressLink)

Jakiś czas temu, udało mi się zrobić małe zamówienie na stronie dresslink. Małe może nie pod względem ilości, bo przyznaję, że pierwszy raz mogłam wybrać tak wiele rzeczy. Pierwsze wrażenie? Wyjątkowo dobre, dlatego też postanowiłam wam pokazać tutaj moje zdobycze. Na sam początek może napiszę coś o samej firmie i mniej więcej jak wyglądało zrobienie tam zamówienia, bo dosyć często dostaję takie pytania na temat Sheinside i nie do końca mogę na nie odpowiedzieć, biorąc pod uwagę to, że z ową firmą mam współpracę. O ile się nie mylę, miałam do wykorzystania $20 i jakimś cudem się zmieściłam. Na początku nie umiałam nic znaleźć a jak już znalazłam, no to za dużo, nieważne. Wybrane rzeczy dodałam do koszyka i właściwie postępowałam zgodnie z instrukcją, którą otrzymałam wraz z mailem z propozycją współpracy. Niestety nie powiem wam jak wygląda płacenie, bo uwierzcie, sama nie mam zielonego pojęcia jak to działa. Na paczkę czekałam około dwóch tygodni, czyli taki ,wydaje mi się, "podstawowy" czas oczekiwania. Ciuchy na stronie są w dosyć niskich cenach, jednak co do asortymentu - nie jest on tak bogaty jak na stronie Sheinside, Choies czy Romwe. Wielkim minusem jest przesyłka, która wydaje się być na prawdę droga. Mimo tego, jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazje coś sobie tam zamówić. Jeśli jeszcze was nie zanudziłam, zapraszam do obejrzenia mojego zamówienia. Postaram się krótko opisać wam każdą rzecz.

Zaczynam od elementów garderoby, ponieważ jest ich zdecydowanie więcej. Robiąc zamówienie, miałam w głowie między innymi to, żeby rzeczy przydały się do zdjęć na bloga. Koszulkę zdążyłam wam już pokazać i jak najbardziej jestem z niej zadowolona. Nie mam raczej do czego się przyczepić. Jest dostępna w dwóch kolorach: biały oraz czarny.

| koszulka - KLIK (klikniesz?) |

Wybrałam również bluzę z trochę nietypowym wzorem, bynajmniej tak mi się wydaje, który właśnie tym mnie zachwycił. Jestem ogromną fanką takich bluz, co mogliście już zauważyć (bluza w dinozaury lub z napisem "VAMPIRE WEEKEND"). Jest dosyć cienka, więc idealna na wiosenne-letnie wieczory.

| bluza - KLIK (klikniesz?) |

Przejdę teraz do czegoś, z czego nie jestem do końca zadowolona, mianowicie spódniczki. Materiał jest bardzo dziwny, nie znam się na tym, więc nie jestem w stanie go określić. Może zwyczajnie nie doczytałam opisu. Kolor "nude pink" bardziej chyba podchodzi pod bardzo rozjaśnioną brzoskwinkę, ale to akurat zupełnie mi nie przeszkadza.

| spódniczka - KLIK (klikniesz?) |

Skarpety, w trochę sportowym stylu wyobraziłam sobie ze spódniczką a może nawet jakimiś szortami i to skusiło mnie do ich wybrania. Czarny - kolor pasujący praktycznie do wszystkiego. Mam nadzieję, że uda mi się je z czymś zestawić i pokazać wam tutaj. Są z dosyć cienkiego materiału, więc idealne na wiosnę. O ile się nie mylę, na stronie są dostępne w sześciu kolorach.

| skarpety - KLIK (klikniesz?) |

Ostatnia część z rzeczy, które mogę ubrać na dwór, zamówiona zupełnie przypadkiem. Były na przecenie za US$ 0.01 a ja postanowiłam sprawdzić ich wykonanie i to jak wyglądają. Są przesłodkie. Na stronie dostępne są w innych wzorach. Materiał wydaje się być całkiem spoko, ale pochodzimy - zobaczymy.

| rajstopy - KLIK (klikniesz?) |

No i moja ulubiona część zamówienia, to z czego jestem zadowolona najbardziej. Od dłuższego czasu, jestem ogromną fanką pand. W swojej kolekcji mam już "włochaty" sweterek z pandą oraz kilka drobiazgów. A gdy tylko zobaczyłam te kapcie, od razu się zakochałam i pomyślałam, że muszę je mieć. Niestety, z tego co widzę kapcie są tylko w dwóch rozmiarach, na szczęście jednym z nich był mój. Idealnie trafiłam, ponieważ są cieplutkie i ogromnie wygodne. Przez pierwsze dni, chciałam wyjść w nich nawet na dwór. Nie ukrywam, że ruszyłam w nich nawet do skrzynki na dół i modliłam się, by nikt mnie nie zobaczył, bo musiałam wyglądać bardzo śmiesznie.


| kapcie - KLIK (klikniesz?) |

Ostatnia rzecz z mojego zamówienia to poduszka z popularną i moją ulubioną emoji. Uwierzcie, największym problemem było wybranie wzoru, ponieważ było ich aż dziewięć i każdy podobał mi się tak samo. Poduszka jest mięciutka i moim zdaniem wykonana bardzo dobrze. Jeśli znowu pojawią się na stronie i będę miała okazję, to zaopatrzę się w inne! Z tego co widzę, na razie niestety ich nie ma.

| poduszka - KLIK (klikniesz?) |

To już koniec mojego zamówienia. Mam nadzieję, że tego typu pos, chociaż trochę wam się spodobał. Nie traktujcie go jako chwalenie się, bo zupełnie nie o to mi chodzi. Sama, dzięki takim postom wiem co zamówić, a czego nie, więc moim zdaniem są bardzo pomocne i przy okazji mogę wam pokazać coś, co pewnie nie pokazałoby się tutaj poza tym postem. Co najbardziej wam się spodobało? Zamawialiście może coś z tej strony? Oprócz tego życzę wam Wesołych Świąt!
Read more
Zaula, 2017