22 maja 2016

HAUL ZAKUPOWY #5 (Banggood, SheIn, DressLink...)

Twenty One Pilots - Stressed Out



Nowe współprace zawsze są dla mnie fajną okazją do sprawdzenia danego sklepu i zaopatrzenia się w aktualnie potrzebne mi rzeczy. W ostatnim czasie miałam okazję zrobić kilka zamówień, które okazały się mniej lub bardziej trafne. Przez ponad miesiąc testowałam dla Was i dla siebie przeróżne produkty, by dziś przedstawić Wam recenzję każdego z nich. Klikając w pogrubiony tekst zostaniecie przeniesieni do wybranego produktu na stronie.

BANGGOOD.COM

Na pierwszy ogień wybrałam stronę, która była dla mnie zupełną nowością. Czymś na co szczególnie zwróciłam uwagę przy składaniu zamówienia było to, że zostało ono podzielone na kilka paczek. W moim przypadku były to tylko lub aż trzy. W pierwszej kolejności dotarł do mnie duży zestaw pędzli. Bardzo dobrze wykonane, chociaż jeśli dobrze pamiętam, jeden z nich był rozklejony, co oczywiście nie było żadnym problemem, ponieważ wystarczyło go złożyć. Nie są jakoś wyróżniająco się miłe w dotyku, ale jak na taką stronkę – są świetne. Zawartością drugiej w kolejności paczki okazała się być m.in. wręcz przeurocza poduszka w kształcie emoji kupy. Jest bardzo milusia i od dnia, w którym do mnie przyszła, spędza ze mną każdą noc. Jako osoba interesująca się fotografią stwierdziłam także, że fajnie byłoby mieć coś poza sprzętem, dlatego zdecydowałam się na poszewkę z motywem obiektywu. Przyznam się, że myślałam, że będzie to poduszka, ale poszewka też jest okay. Nie mam zastrzeżeń do materiału chociaż jeszcze jej nie prałam. Dopełnieniem większej paczki okazały się być skarpetki, o których chyba w sumie nie ma co się rozpisywać. Skarpetki jak skarpetki. Ostatnim produktem i jedynym znajdującym się w trzeciej paczce była popularna, czarna maseczka peel-of. Kartonik w którym się znajdowała ucierpiał trochę podczas podróży, jednak z samym opakowaniem maski nic się nie stało. Używałam jej już wiele razy i muszę przyznać, że po dwóch-trzech widać duże efekty, jeśli chodzi o pozbycie się zaskórników. Dodatkowo zapewnia nam także darmową depilację, która przy okazji jest jedynym powodem bólu przy ściąganiu jej z twarzy.







BORNPRETTYSTORE.COM

Dawno nie było tutaj czegoś z działu biżuterii, dlatego stwierdziłam, że wypadałoby to zmienić. Firma bornprettystore była moją pierwszą współpracą i tym razem także padło na nich przy zamawianiu mniejszych perełek. Myślałam głównie o tym, by zamówić coś, co w przyszłości przyda mi się na jakąś tematyczną sesję, dlatego w zamówieniu znalazł się między innymi łańcuszek na głowę czy wianek. Przewijając dział natrafiłam także na śliczny łańcuszek z kotwicą a ten symbol od dawna bardzo mi się podoba. Pozostałe możliwe do wykorzystania pieniądze przeznaczyłam na spinkę w kształcie korony i fake nostril, który zamówiłam „dla sprawdzenia”.

PRZYPOMINAM TAKŻE, ŻE NA STRONIE BORNPRETTYSTORE MACIE 10% ZNIŻKI PO WPISANIU KODU KAST10 W DOWOLNYM CZASIE.







DRESSLINK.COM

Jako przedostatnie przedstawiam Wam zamówienie, którego zupełnie się nie spodziewałam. Robiłam je naprawdę bardzo dawno temu i nie dostałam żadnej zwrotnej odpowiedzi jak to zawsze bywało, ale gdy otwierając opakowanie zauważyłam różowe pędzle od razu wiedziałam, że to właśnie to. No i zaczynając od pędzli – są moją ogromną miłością od tamtego dnia, w którym przyszła do mnie paczka. Przemiłe w dotyku a dodatkowo przepiękne. Nie wyobrażam sobie wykonywania makijażu bez nich. Będąc już przy makijażu zamówiłam także gąbeczkę, która w połowie okazała się totalną klapą. Jest mała i nie rośnie pod wpływem wody. Jak widzicie, po użytkowaniu jej ponad miesiąc, niestety jest w złym stanie, dlatego zdecydowanie muszę zaopatrzyć się w nową. Pomijając jej minusy, plusem nadal jest to, że genialnie rozprowadza podkład. Ostatnim pozytywem zamówienia jest kapelusz do którego na początku nie byłam zbyt przekonana, ale po dobraniu odpowiedniego outfitu stwierdziłam, że dobrze zrobiłam zamawiając go. Mam już nawet pomysł na sesję z nim, także czekajcie. Przechodząc do bubli – torebka to totalne dno. Nie spodziewałam się czegoś wow, bo zamówiłam ją głównie dlatego, że chciałam zobaczyć jak to z nią jest, ale zdecydowanie jest poniżej tego na co byłam przygotowana. Co do sukienki - byłaby super gdyby nie długość. Jest inna niż na stronie i za krótka, nawet dla tak niskiej osoby jak ja (przez to też niestety nie udało nam się zrobić jej zdjęcia).






SHEIN.COM

Na sam koniec koszula, którą mam na sobie prawie na wszystkich zdjęciach wyżej. Z SheIn współpracuję już bardzo długo i chyba tylko jeden raz nie byłam zadowolona ze swojej przesyłki.



Mieliście kiedyś styczność z tymi internetowymi sklepami? Co najbardziej zwróciło waszą uwagę w tym haulu? Koniecznie dajcie mi znać czy lubicie haule i czy chcielibyście żeby pojawiały się częściej :)
Read more
Zaula, 2017